Krzemieniec

Krzemieniec zwieńczył pierwszy, bardzo intensywny, dzień wycieczki. Naszą grupę wieczorem, po powrocie z góry zamkowej, zwiedzeniu kościoła i spożyciu kolacji, rozdzielono na dwa hotele. Drugi dzień wycieczki rozpoczęliśmy od zwiedzania Liceum Krzemienieckiego, następnie zaszliśmy do Dworku Słowackiego i do lokalnego sklepiku w celu zakupu miejscowych specjałów.

Koniec dnia pierwszego wycieczki:

Góra zamkowa. Krzemieniec. (zdjęcie: Michał Kozak)

W drodze na górę zamkową. Po dniu pełnym wrażeń, siły zaczęły nas opuszczać… A jeszcze perspektywa karkołomnego zjazdu z góry, odwiedziny w zabytkowym kościele św. Stanisława, nocna obiado-kolacja i oczywiście nocne wędrówki po mieście (dla najwytrwalszych).

(zdjęcie: Michał Kozak)

Podejścia pod górę ciąg dalszy. Brawa dla Michała za wspaniałe ujęcie! (zdjęcie: Michał Kozak)

Widok na Krzemieniec z góry zamkowej (zdjęcie: Ula Kulisiewicz)

Widok na Liceum Krzemienieckie z góry zamkowej (zdjęcie: Michał Kozak)

Wśród ruin zamku (zdjęcie: Michał Koprowski)

Głównego bohatera tego zdjęcia nie widać – miejscowy niezwykle towarzyski kundel. Na zdjęciu widać reakcje, od lewej: nerwowe spojrzenie nogawkę Macieja, prezentację naszej gromadki pieskowi przez Marka, uśmiech Grzegorza – niepewność, czy już panika? (zdjęcie: Michał Kozak)

Uśmiechom i zastanowieniom nie było końca. (zdjęcie: Anna Banaś)

Sesja fotograficzna Zarządu SA KSAP. Na pierwszym planie skarbnik i organizator wycieczki, na drugim – prezes stowarzyszenia. (a uwiecznił tę chwilę Michał Kozak)

„Tam za mną, to Krzemieniec!” (zdjęcie: Anna Banaś)

zdjęcie: Michał Kozak

zdjęcie: Michał Kozak

zdjęcie: Anna Banaś

zdjęcie: Michał Kozak

Czwórka słuchaczy z najmłodszej Promocji (XXIV) z odwagą spogląda w przyszłość, gotowa zmieniać koleje losów polskiej administracji…

(zdjęcie: Michał Kozak)

Powrót z góry zamkowej. Do tego zdjęcia bardzo by pasowała nastrojowa muzyka, jak pod koniec dobrego filmu. (zdjęcie: Michał Kozak)

Ostatni etap pierwszego dnia: Kościół katolicki św. Stanisława w Krzemieńcu (zdjęcie: Michał Kozak)

Pomnik Słowackiego w Kościele św. Stanisława (zdjęcie: Beata Kalinowska)

Początek dnia drugiego wycieczki:

Krzemieniec (zdjęcie: Maja Wrzosek)

Przed Liceum Krzemienieckim, zwanymi Atenami Wołyńskimi. Liceum założył Tadeusz Czacki w 1805 r. (zdjęcie: Michał Kozak)

Kościół licealny (zdjęcie: Beata Kalinowska)

W kościele (zdjęcie: Anna Banaś)

Przed wejściem do bibliotek Liceum (zdjęcie: Anna Banaś)

A tak wyglądał Tadeusz Czacki. Wejście do biblioteki Liceum. Wchodzimy (zdjęcie: Beata Kalinowska)

W Bibliotece Liceum Krzemienieckiego (zdjęcie: Michał Kozak)

zdjęcie: Beata Kalinowska

zdjęcie: Beata Kalinowska

Dwór Słowackich (zdjęcie: Hubert Krogulec)

Pod domem Słowackich, w tle: Liceum Krzemienieckie (zdjęcie: Michał Kozak)

Pani pilot naszej wycieczki (zdjęcie: Michał Kozak)

W domu polskiego wieszcza. Niektórzy, mniej wrażliwi na poezję, przysypiają…

(zdjęcie: Michał Kozak)

Salon w domku Słowackich (zdjęcie: Michał Kozak)

Pod dworkiem Słowackiego. Miejscowy chłopiec deklamuje przed nami – podobnie jak przed innymi wycieczkami z Polski – „Kto Ty jesteś – Polak mały” (jak sam potem informuje, przyjmuje wynagrodzenie w hrywnach, złotówkach i in. walutach :-)

(zdjęcie: Maja Wrzosek)

Piesek (zdjęcie: Anna Banaś)

zdjęcie: Beata Kalinowska

W drodze na grób Salomei Słowackiej (zdjęcie: Michał Kozak)

Grób Salomei Słowackiej (zdjęcie: Beata Kalinowska)

Grób Salomei Słowackiej (zdjęcie: Michał Kozak)

zdjęcie: Anna Banaś