Złoczów

Po pełnym niecierpliwości oczekiwaniu pod sypiącą się ze starości bramą, zostaliśmy w końcu wpuszczeni na 10 minut przed zamknięciem muzeum. Siedziba Sobieskich. Zwiedzanie ekspresowe ale szczęśliwy traf – ekspozycja obrazu Bitwa pod Parkanami. Ogromne płótno można obejrzeć wchodząc z parteru, a potem dwóch kolejnych pięter! Po bitwie pod Wiedniem, armia polska została zaskoczona i nieomal zniszczona podczas dwudniowego starcia, które jednak dzięki geniuszowi króla Jana zakończyło się zupełną porażką Turków. Obraz przez lata leżał złożony – co widać po szpecących załamaniach.

Złoczów to również piękna prezentacja nowoczesnej jak na swoje architektury obronnej typu niderlandzkiego, optymalnie wykorzystującej warunki naturalne – system bastionów i fortów, z przepływjącą nieopodal rzeczką i sąsiadującym z zamkiem umocnieniami miejskimi.

zdjęcie: Michał Kozak

Przed wejściem do muzeum w Złoczowie. Widok od strony wejścia. Z lekkim niepokojem, odsuwamy się od bramy, tabliczka informacyjna głosi, że mogą spaść nam na głowę kawałki bramy. (zdjęcie: Michał Kozak)

zdjęcie: Michał Kozak

Dobra, wchodzimy! (zdjęcie: Anna Banaś)

Wszystko dzięki temu, że wycelowaliśmy armatę w ochroniarza i nie mógł ruszyć się z miejsca. (zdjęcie: Beata Kalinowska)

zdjęcie: Michał Kozak

„Pawilon chiński”

zdjęcie: Michał Koprowski

zdjęcie: Hubert Krogulec

Gigantyczny obraz przedstawiający Sobieskiego w bitwie pod Parkanami (zdjęcie: Michał Kozak)

Piękny widoczek (zdjęcie: Beata Kalinowska)

Armata! (zdjęcie: Beata Kalinowska)

Ksiądz Longchamps de Bérier na wałach (zdjęcie: Michał Kozak)

zdjęcie: Michał Kozak